STRAŻNIK MIEJSKI URATOWAŁ ŻYCIE (tego nie było w gazetach)

16 stycznia 2018r. (wtorek) około godziny 15.00 na pl.Strzeleckim, strażnicy miejscy zauważyli gęsty, czarny dym wydobywający się bardzo intensywnie z okna mieszkania na drugim piętrze przy ulicy Łowieckiej - działo się coś niedobrego (czytaj dalej)

Strażnicy zareagowali błyskawicznie - wezwali na miejsce Państwową Straż Pożarną. Z okien płonącego mieszkania spadały popękane szyby - trzeba było wstrzymać ruch pieszych, żeby nikomu nic się nie stało. Jeden ze strażników wbiegł na klatkę schodową - przez otwarte dzrzwi płonącego mieszkania wydobywał się gęsty dym i widać było płomienie, ktoś  dramatycznie krzyczał: "ratunku, płonie moje mieszkanie".Nie było czasu na zastanawianie się, strażnik  z narażeniem własnego życia wbiegł do mieszkania - zauważył klęczącego mężczyznę (około 50 letniego). Mężczyzna miał widoczne obrażenia (oparzenia) twarzy i dłoni i sprawiał wrażenie podtrutego toksycznym dymem.W mieszkaniu nie było innych osób.

Strażnik wyciągnął poszkodowanego z płonącego mieszkania i sprowadził na zewnątrz, wezwano Pogotowie Ratunkowe i Policję. Strażacy z PSP podali poszkodowanemu tlen.

W tym samym czasie strażnicy informowali pozostałych mieszkańców o zagrożeniu, prosząc o opuszczenie mieszkań. Inni strażnicy pilnowali żeby zatrzymujący się kierowcy (gapie) nie powodowali utrudnień w ruchu drogowym, przygotowali także miejsca dla pojazdów służb ratowniczych.

Staramy się zawsze być pomocni dla Wrocławian, służba dla społeczności lokalnej to także takie sytuacje. Bycie strażnikiem miejskim zobowiązuje -  czasami trzeba interweniować z narażeniem własnego zdrowia i życia.

wf

 

 

 Infolinia U.M
 Informator
 Rozkład jazdy
 Mapy