Inspektor na tropie przodków

W tym roku starszy inspektor Piotr Szereda rozpocznie 18 rok służby w Straży Miejskiej Wrocławia. Praca, która z początku miała być tymczasową, okazała się bardziej interesująca i rozwijająca niż mogło się to wydawać.

Pasjonat historii, mieszkający we Wrocławiu od 1998 roku, trafił do miasta o niesłychanie bogatej i ciekawej przeszłości. Podczas pracy w terenie Piotr poznał dokładnie topografię miasta, szczególnie osiedli Biskupin i Sępolno. Rejony te są niezwykle interesujące pod względem swojej przeszłości i jeszcze niejedna ciekawa historia czeka tam na swojego odkrywcę. Choć niejednokrotnie praca strażnika miejskiego wiąże się z nieprzyjemnymi reakcjami mieszkańców, to wciąż jednak mundur wzbudza respekt, zaufanie i pomaga otworzyć wiele drzwi oraz ludzkich serc. Mieszkańcy chętniej wtedy rozmawiają o historii, o miejscach, w którym przyszło im rozpocząć nowe życie po przybyciu do Wrocławia.

Jaka umiejętność, którą posiadasz, okazuje się przydatna podczas realizacji Twojej pasji?

W zgłębianiu tajników historii Breslau niezwykle przydatna okazuje się znajomość języka niemieckiego. Swoje umiejętności, wyniesione z domu (moja prababka, z domu Schmiedewitz, była austriaczką), zacząłem szlifować zaraz po przeprowadzce do naszego pięknego miasta. Czytając w Internecie artykuły w języku niemieckim, trafiłem na stronę, która skupiała ludzi osobiście zamieszkujących Breslau podczas wojny, a także zainteresowanych losami swoich przodków.

Podczas kontaktu z tymi ludźmi uzyskałem doskonałą okazję do niesienia pomocy innym, sam wynosząc z tego wiele, bo wzbogaciłem swoją wiedzę o wiele ciekawych historii z okresu przed wojną, jak i z czasów wojennej zawieruchy, ponadto – co było dla mnie niezwykle istotne – mogłem ćwiczyć ze słuchu i w wymowie język Goethego.

           Jaką formę przybiera Twoja pomoc?

Zainteresowani poszukiwaniami przeważnie liczyli na pomoc w ustaleniu miejsca urodzin, zamieszkania lub pochówku osób bliskich. Najczęściej wystarczy skierowanie danej osoby do odpowiedniej instytucji, w której można zaczerpnąć odpowiednich informacji. Kiedy dowiadują się, że do naszego Urzędu Stanu Cywilnego mogą pisać również w języku niemieckim, mając mnie za swego rodzaju przewodnika, ludzie nabierają pewności siebie i ich poszukiwania nabierają tempa.

Czy zdarza się, że osobiście spotykasz się z ludźmi badającymi przeszłość swoją bądź historię swoich przodków?

Oczywiście! Niejednokrotnie, gdy pierwsze kroki i poszukiwania w sieci kończą się sukcesami, ludzie są skłonni pokonać wiele kilometrów, by na własne oczy zobaczyć pewne miejsca czy też osobiście spotkać się z tymi, którzy obecnie żyją tam, gdzie mieszkali ich rodzice, dziadkowie.

Czy któraś z tych historii szczególnie utkwiła Ci w pamięci?

Pamiętam praktycznie każdą historię osób, którym pomagałem. Zdarza się, że ludzie z drugiego końca świata proszą mnie o pomoc. Pamiętam historię Kristin, obecnie mieszkającej w USA, która postanowiła zrobić prezent swojej matce. Pomogłem wtedy odnaleźć grób pradziadka Kristin, zrobić kilka zdjęć i wysłać garstkę ziemi z cmentarza w Chrząstawie. Trochę się bałem, bo było to po zamachach na World Trade Center, że paczka z ziemią wyda się komuś podejrzana, ale udało się pokonać trudności. Podziękowania, łzy wzruszenia i radość sprawiają, że z jeszcze większym zaangażowaniem i pasją staram się pomagać innym.

Drugi niesamowity przypadek również dotyczył osoby z USA. Pewnego razu napisała do mnie Gabrielle, która postanowiła odszukać dom swojego wuja. Dotarłem do tego domu i ku mojemu zaskoczeniu, obecny właściciel podczas prac remontowych, znalazł w ścianach zamurowane zdjęcia mężczyzn w niemieckich mundurach. Ludzie, którym wysłałem te zdjęcia nie mogli się nadziwić, że tyle lat po wojnie udało się odszukać i odzyskać dobrze zachowane fotografie przodków, których wyglądu nie mogli już odtworzyć polegając jedynie na swej pamięci.

Oprócz przyjemności pomagania innym, często podczas mozolnego nieraz docierania do prawdy, obcuję ze starymi dokumentami i archiwami, co dla miłośnika historii jest już nagrodą samą w sobie.

Tak więc można powiedzieć, że dzięki swojej pracy i pasji budujesz swego rodzaju pomost, formę dialogu pomiędzy Niemcami i Polakami?

Myślę, że można tak powiedzieć. W większości wypadków po naświetleniu sprawy, wyjaśnieniu celu wizyty, spotykam się z ogromną życzliwością i gościnnością ze strony Polaków, co niejednokrotnie zaskakuje Niemców. Takie spotkania pomagają wyzbyć się wzajemnych uprzedzeń i stereotypów. Pamiętam taką oto scenę: jechałem do małej wioski koło Świdnicy z dwojgiem starszych Niemców, a będąc już w pobliżu opuszczonego cmentarza, na którym pochowani byli rodzice kobiety, pytałem co i rusz o to ukryte wśród lasów miejsce. Moi goście byli zdumieni i zachwyceni zarazem, że można tak swobodnie pytać o „coś takiego”, że nagabywani nie okazują nienawiści po tym, co Niemcy zrobili Polakom, że chcą pomóc, są serdeczni.

Twoja praca wydaje się więc dużo ciekawsza niż wyobrażać by ją sobie mogło większość osób?

Niestety dla większości ludzi strażnik kojarzy się ze słowem mandat. Nie zapominajmy jednak, że funkcjonariusze działają w ramach prawa i karzą osoby, które swoim postępowaniem zagrażają bezpieczeństwu lub utrudniają życie innym obywatelom.

Pomaganie innym sprawia mi dużo radości, więc moja praca sprawia mi przyjemność. Pracując w oddziale wykroczeń odpowiadam na dziesiątki pism, analizując przy okazji różnego rodzaju przepisy. Staram się każdą sprawę traktować indywidualnie. Obecnie jestem oskarżycielem publicznym i do tego zadania również podchodzę z wielkim zaangażowaniem.

Czy oprócz Twojego zamiłowania do historii posiadasz jeszcze jakieś inne pasje?

Tak posiadam. Z moich zainteresowań, zupełnie niezwiązanymi już z pracą, szczególną radość sprawia mi uprawa sukulentów, roślin kaudeksowatych, których same nazwy, wymawiane ze swadą, z włoskim akcentem, budzą zachwyt: scilla vilacea, trichodiadema bulbosum, euporbia ambovombensis. Ale to już temat na osobną rozmowę.

 

Rozmowę przeprowadziła Emma Zazula

 

Zdjęcia wykonał Krzysztof Porawski

 

 

 Infolinia U.M
 Informator
 Rozkład jazdy
 Mapy